Ciepło, ciepło, cieplej :)
Wreszcie chwila wolnego od drugich zmian, aparat i w las,
żeby nie przeoczyć pierwszych znaków wiosny.
Tak w lesie też już są białe maleństwa, widziałem w ogródkach,
ale w lesie są dużo później.
Witam !! Chciałbym przedstawić Wam chwilę zatrzymaną w obiektywie aparatu fotograficznego, jako iż chwila jest krótka, jak nasze życie, zatrzymanie jej na fotografii jest bezcenne... Zapraszam!!!
Ciepło, ciepło, cieplej :)
Wreszcie chwila wolnego od drugich zmian, aparat i w las,
żeby nie przeoczyć pierwszych znaków wiosny.
Tak w lesie też już są białe maleństwa, widziałem w ogródkach,
ale w lesie są dużo później.
Dzisiaj już dodatnie temperatury, wszystko zaczęło płynąć.
Bardzo nieprzyjemnie, ale trza ruszyć zadek i połazić.
Małe kółko Wrociszów Dolny - Witka.
Witka skuta lodem, ponoć grubym, na tyle, że śmiałkowie? jeździli crossami po lodzie,
nie wiem czy bez wyobraźni, czy tak pewni lodu.
Od jednego brzegu do drugiego i z powrotem.
Wreszcie trochę słonecznego ciepła, więc wypad na pobliską Kocią Górę w Zawidowiel
Byłby gospodarz, to świetna trasa turystyczno-widokowa była by.
Zrobić ścieżkę i powycinać trochę zarośli dla punktów widokowych.
Bardzo malownicze skałki i ścieżka lasem pod nimi, cały czas brzegiem Kociego Potoku.
Kiedyś dróżka prowadziła do Zielonego Młyna (niem. Grünmühle)
i pobliskiej gospody Gospoda zur Grundschänke .
Niestety pozostały tylko pozostałości, jak z wielu obiektów historycznych.
Cóż tu pisać, pogoda paskudna, raz mroźne wiatry, potem odwilż,
ale jedno to wszystko łączy - brak słońca!
Parę fotek z szwędania się po okolicy, ruch musi być.
Zima nie odpuszcza, dalej mrozi.
Coś ciężko mi się ostatnio wychodzi w teren, zrobiła się taka ponura ciemnica.
Jak jest już fajnie to znowu praca zmianowa robi swoje.
Mieliśmy ostatnio niezłe widowiska na niebie, piękna zorza,
oczywiście byłem wtedy w pracy :(
No nic, macie trochę styczniowych kadrów, uzbieranych i czekających na karcie,
aż ktoś je wreszcie wywoła :)