Drugi dzień poszukiwań :)
Na sosik nazbierane, ale to jeszcze nie te główne grzybobranie.
Witam !! Chciałbym przedstawić Wam chwilę zatrzymaną w obiektywie aparatu fotograficznego, jako iż chwila jest krótka, jak nasze życie, zatrzymanie jej na fotografii jest bezcenne... Zapraszam!!!
Naoglądałem się w sieci, że ludziska zbierają już wiadra grzybów,
więc postanowiłem sprawdzić osobiście.
Pierwszy dzień w Czechach nic kompletnie, ani psiaka.
Drugi dzień już u nas, no i te pierwsze się już pokazały.
Na pełne kosze jednak trzeba jeszcze poczekać.
Czas wreszcie odpocząć i zrelaksować się,
gdzie to zrobić najlepiej.... w lesie :)
Grzybów jeszcze nie ma.
Wreszcie jestem :)
Ostatnie dwa miesiące walczyłem z remontem, tempo ekspres,
nie było czasu na wędrówki w terenie, ale już końcówka remontu,
to postanowiłem wreszcie wyrwać się połazić
Tylko znowu te upały, męczą mnie one, ale mam nadzieję, że to jeden z ostatnich tak gorących dni.
Te dni będą ekstremalnie niebezpieczne, uważajcie na siebie!!!
Starsze osoby niech pozostaną w domach, młodsi też niech nie lekceważ tych temperatur.
Niedzielne popołudnie na rowerze, kierunek Czechy.
Wszystko dobrze, tylko ten wiatr, cały czas wieje.
Można powiedzieć - "Koń by się uśmiał" :)