Piękny piątek, typowa polska jesień, więc na rower i w teren.
Już ostatnie chwile na rowerze, coraz zimniej się robi.
Dzisiaj też wietrznie, cały czas pod wiatr, pod nosem leciały epitety :)
Jeszcze do tego siodełko się poluzowało i skrzypiało całą drogę,
z boku wyglądało, jakby stawy w kolanach już siadały :)








No comments:
Post a Comment