Zbliża się koniec urlopu i wakacji,
to lato jakieś specyficzne było, o czym każdy wie.
Witam !! Chciałbym przedstawić Wam chwilę zatrzymaną w obiektywie aparatu fotograficznego, jako iż chwila jest krótka, jak nasze życie, zatrzymanie jej na fotografii jest bezcenne... Zapraszam!!!
Ostatnio dużo zajęcy widzę, to super znak.
Był czas, że w ogóle nie było ich u nas.
Myślę, że myśliwi nie będą tym razem wyrocznią..
Dzisiaj po nockach wolne, oczywiście, jak to bywa,
jak człowiek zaplanuje coś, zacznie padać :)
Ale deszczu się nie boimy...
Po ostatnim piekle, przyszło chwilowe ochłodzenie :)
Nasz teren jakoś ominęły ekstremalne zjawiska pogodowe,
całe szczęście, bo widząc co się dzieje, jestem zszokowany.
Dzisiaj nie wytrzymałem, chociaż smaliło na dworze ponad 30 st,
pojechałem na chwile do pobliskiego lasu.
Pomyślałem, zły pomysł, cały spocony, popsikany marketowym "gównem" na komary,
mam wrażenie, że bardziej przyciąga, niż odstrasza,
ale wynagrodził mi zając tę męczarnie, pozwalając zrobić mu zdjęcia.
Po sesji wycofałem się spokojnie, żeby go nie straszyć.
Pozwala mi coraz bliżej podejść, ale kontroluje odległość :)
Cały spocony, opędzany przez muchy i komary, ale zadowolony :)