Znowu zima zaskoczyła, nie tylko drogowców.
Posypało nieźle w listopadzie, jak rozmawialiśmy z Jackiem,
wszystko w tym roku wcześniej się odbywa.
Drogowcy jak zwykle zaspali, miałem nockę i zamiast być w domu o godz. 7,
byłem o godz. 12, masakra, cała "działoszyńska" stanęła.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz