Wolna popołudniowa niedziela, więc kierunek bezdroża naszego powiatu.
Miałem założyć lekki polarek, ale coś mnie tknęło i była lekka puchówka,
oczywiście strzał w dziesiątkę, wiało tak, że w kapturze łaziłem, majówka :)
Zdjęcia w domu nie zrobię.
Witam !! Chciałbym przedstawić Wam chwilę zatrzymaną w obiektywie aparatu fotograficznego, jako iż chwila jest krótka, jak nasze życie, zatrzymanie jej na fotografii jest bezcenne... Zapraszam!!!
Wolna popołudniowa niedziela, więc kierunek bezdroża naszego powiatu.
Miałem założyć lekki polarek, ale coś mnie tknęło i była lekka puchówka,
oczywiście strzał w dziesiątkę, wiało tak, że w kapturze łaziłem, majówka :)
Zdjęcia w domu nie zrobię.
Już prawie maj, a wiosna gdzieś się zagubiła.
Opornie do nas nadchodzi, zimno, deszczowo, czasem przebłysk słońca.
Tylko nie wiem co lepsze, ten chłodek, czy od razu upały.
Udało mi się zlokalizować czajkę, oczywiście swym dziwnym głosem,
broniła gniazda i terytorium, fotki i uciekłem, żeby nie płoszyć.
Za oknem ponad 16 st, wolne, czyli.. wypadzik rowerowy.
Postanowiłem zrobić rekonesans po rezerwacie rzeki Smeda,
niedaleko, po czeskiej stronie, aż wstyd się przyznać, ale byłem tam pierwszy raz.
Już wiem, gdzie z długim tele pojadę, pełno ptaszorów.
Dzisiaj można było wreszcie poczuć siłę wiosny,
Piękna pogoda i ciepło, sezon rowerowy rozpoczęty.
Bałem się, że nie dam rady po tylu miesiącach przerwy, nic bardziej mylnego :)
Niestety na wiosnę będziemy jeszcze musieli trochę poczekać,
już tej szarówy człowiek ma dość, ale już bliżej, niż dalej.