Sunday, March 2, 2025

Dzisiejsze żurawie

Niedzielne popołudnie w terenie.

Usłyszałem w oddali krzyk żurawi, postanowiłem podkraść się delikatnie.

Ostatnim razem byłem za bardzo podekscytowany i je spłoszyłem,

tym razem byłem ostrożniejszy.

Udało się :) Stanąłem za drzewkiem, bardzo niewygodna pozycja, do tego duża trzcina,

parę fotek i obserwacji i się wycofałem, nie płosząc ptaszorów zmęczonych podróżą :)

 Piękne, hałaśliwe ptaki, uwielbiam je.










Monday, February 17, 2025

Powrót zimy

Ferie u nas się skończyły, więc przyszła zima.

Napadało śniegu i złapał tęgi mróz, chociaż trochę zimy w tej zimie :) 

Oczywiście, jak się fajnie porobiło, to w pracy popołudniówki,

ale dzisiaj przed nocką nie wytrzymałem i w teren.










Sunday, February 9, 2025

Żurawie

Słoneczna niedziela, wolne, no to plecak i w teren.

Napotkałem stado żurawi w szczerym polu, nie było jak podejść,

były trochę za daleko, więc przykucłem w krzaczorach, aby poobserwować.

Piękny widok !

Podniosłem trochę wyżej głowę, aby dokładnie popatrzeć,

skubane mnie zobaczyły i odfrunęły.









Sunday, February 2, 2025

No i luty

"Idzie luty, załóż ciepłe buty" powiadają, taaa :),

bez gumiaków w terenie ciężka sprawa.

Najgorsza teraz ta ciemnica, aby utrzymać czas, muszę podbijać wysokie ISO,

to się wiąże z szumami na zdjęciu, ale programy poszły już tak wysoko,

że raczej poradzimy se z tym.

Muszę poprosić kolegę Wojtalę, aby pomógł mi zbudować prowizoryczną czatownię,

po tylu kilometrach łażenia w terenie, mam piękną miejscówkę, oby się udało :)

Jak się uda, będziecie o tym wiedzieć, oglądając zdjęcia.











Saturday, January 25, 2025

Kiepska zima

Tegoroczna zima jest fatalna, raptem z dwa dni śniegu.

Jak lubię zimę, to się cieszę,, że ta się kończy niedługo :)











 

Monday, January 13, 2025

Nowy rok - nowy post

Witajcie w nowym roku 2025!

Ostatnio bardzo dynamiczna pogoda, ciemnica, deszcze, wiatry i teraz śnieg.

Ciśnienie atmosferyczne skacze jak sinusoida, niedawno 994hPa, dzisiaj już 1044hPa.

Dlatego człowiek chodzi jak nieprzytomny ostatnimi dniami.

Trochę połaziłem w terenie, ale tu u mnie wszystko gdzieś pochowane jest,

na wsi więcej można upolować, bliżej domostw. Coś, takiego dziwnego się dzieje.