Sunday, January 6, 2013

Czas na lody

Witam
Z okazji Nowego Roku życzę wszystkim pomyślności.
Trochę mnie nie było, ale jakoś nie było czasu na przyjemności i ta pogoda, tak dobija...
Ostatnio wracając z Pragi, natknąłem się na reklamę kręconych lodów przy autostradzie - w styczniu.
Lodów nie jadłem, ale widziałem grono ludzi delektujących się nimi, ale uwagę zwróciło coś innego - gdzie sprzedawano te lody :)




Ktoś miał fantazję

Friday, November 30, 2012

Nocne uliczki Goerlitz

Za oknem zaczyna się u nas zima.
Ja wrzucam parę fotek z nocnego Goerlitz jeszcze sprzed tej zimowej aury, ostatki jesienne.







Wednesday, November 21, 2012

Szarpanie "pałki"

Rozpędziłem się.. hehe Wrzucam parę fotek z ostatnich podrygów jesieni.
Wybrałem się z moimi "ADHD" :) na spacerek.


Były zawody w szarpaniu pałki...




Widać, że ktoś też robił zawody, ale w czymś innym :)


Później jazda rowerkiem przez Kunów, wokoło pałacyku




No i meta w Sulikowie.


Saturday, October 27, 2012

Atak zimy

Wczoraj jeszcze po południu jeździłem rowerem i świat wyglądał jeszcze kolorowo...


 ... a dzisiaj już lepiliśmy bałwana. Bardzo wcześnie zaskoczyła nas ta zima.





Zdjęcia robione po południu, a pisząc posta śnieg jeszcze dawał czadu. Co to będzie rano, trzeba do pracy dojechać, a słysząc informacje o braku jeszcze przetargu na odśnieżanie, aż włos się jeży.

Thursday, October 18, 2012

Spacer po Goerlitz - dzień drugi

Pogoda piękna, po pracy więc pojechaliśmy znowu do Goerlitz. Mały spacerek po starówce.










Tutaj już na odchodne zapach świeżego chleba - zresztą Jezusowego :)


Wednesday, October 17, 2012

Jeszcze jesień

Pogoda jesienna dopisuje, trzeba korzystać z dobrodziejstw pogody i kolorów.
Mały wypad ze "szkodnikami" na Witkę. Widać, że powoli zalew zaczyna wyglądać jak sprzed przerwania tamy 2 lata temu.


Stary Światowid na straży pozostałości grodu w Niedowie.


Sezon jeszcze nie zakończony, a już połowa października.


Następnie mały spacerek po pobliskim Goerlitz.







Jako, że jesienna pora, chwila zadumy... piękny, stary cmentarz w Goerlitz, że jeszcze mnie tam nie było....




I znowu Polska i czas do domciu na kolacyjkę, widząc reklamę zrobiliśmy się głodni.


Tuesday, August 14, 2012

Sulików też ma swoje zachody...

Pod wieczór Radek mnie zachęcił do spaceru. Wybraliśmy się na pobliskie wzgórze, koło naszej kopalni bazaltu. Trochę to potrwało, bo mały jeszcze nie aż tak sprawny, ale się udało.


Naprawdę było warto, trafiliśmy na przepiękny zachód słońca. Mały był zauroczony.


Wpatrywaliśmy się w tę kulę, aż zajdzie. Potem trzeba było się szybko ewakuować, bo nastała ciemność.


Na pewno zostaną wspomnienia.