Monday, May 13, 2013
Przedgórze Izerskie
Fajna pogoda, czyli trzeba było wykorzystać,
więc wskoczyłem na rowerek zrobić rundę po okolicy, czyli po przedgórzu Izerskim.
Wszystko teraz wygląda fantastycznie,
a sprawką tego jest kwitnący rzepak.
Dzisiaj fajnie było też widać w oddali góry Izerskie.
Dotarłem także na zalew Witka, ale swą świetność niestety ma już za sobą,
w latach PRLu przypada chyba najlepszy, niestety, okres tego zbiornika.
Na koniec spotkałem fana "ścinania trawy" z Sulikowa :)
więc wskoczyłem na rowerek zrobić rundę po okolicy, czyli po przedgórzu Izerskim.
Wszystko teraz wygląda fantastycznie,
a sprawką tego jest kwitnący rzepak.
Dzisiaj fajnie było też widać w oddali góry Izerskie.
Dotarłem także na zalew Witka, ale swą świetność niestety ma już za sobą,
w latach PRLu przypada chyba najlepszy, niestety, okres tego zbiornika.
Na koniec spotkałem fana "ścinania trawy" z Sulikowa :)
Sunday, April 28, 2013
Tuesday, March 19, 2013
Uciekająca wiosna
Miałem już nie pisać o tej zimie i oczekiwaniu na wiosnę,
ale jakoś tak się nie powstrzymałem.
Ostatnio widziałem uciekającą wiosnę, znowu napadało tego białego cholerstwa,
co gorsze ponoć szybko się to nie zmieni.
Tego szaraka w roli "uciekającej wiosny" ostatnio zauważyłem nieopodal domu,
dawno już nie widziałem u nas zająca.
Nie tylko my oczekujemy wreszcie tego ciepła :)
ale jakoś tak się nie powstrzymałem.
Ostatnio widziałem uciekającą wiosnę, znowu napadało tego białego cholerstwa,
co gorsze ponoć szybko się to nie zmieni.
Tego szaraka w roli "uciekającej wiosny" ostatnio zauważyłem nieopodal domu,
dawno już nie widziałem u nas zająca.
Nie tylko my oczekujemy wreszcie tego ciepła :)
Thursday, March 14, 2013
Pałac w Radomierzycach
Byłem dzisiaj zobaczyć jak wygląda pałac w Radomierzycach wybudowany w 1728.
Do niedawna popadł w ruinę, zdewastowany pałac we wrześniu 1999 r. kupił przedsiębiorca Marek Głowacki, właściciel firmy Gerda. Krótko potem rozpoczęła się odbudowa.
W pałacu wymieniono wszystkie stropy, wykonano nową konstrukcję dachu, odtworzono i zrekonstruowano kamienne rzeźby i balustrady. Odbudowano pawilon ogrodowy i pawilon myśliwski. W roku 2002 odbudowane zostały cztery przypałacowe oficyny. Według planów, już w 2003 roku w pałacu miało zostać otwarte centrum konferencyjno-hotelowe. Niestety, nagła śmierć nowego właściciela zachwiała tempem robót, które w 2005 r. stanęły zupełnie.
Niestety doszedłem do furtki 100m przed pałacem, była zamknięta z napisem teren prywatny itp.
Szczęśliwym trafem podjechał pan pilnujący posiadłości, po krótkiej rozmowie pozwolił mi na obejście z zewnątrz pałacu :) co też uczyniłem.
Naprawdę świetne miejsce, szkoda, że znowu niszczeje.
Do niedawna popadł w ruinę, zdewastowany pałac we wrześniu 1999 r. kupił przedsiębiorca Marek Głowacki, właściciel firmy Gerda. Krótko potem rozpoczęła się odbudowa.
W pałacu wymieniono wszystkie stropy, wykonano nową konstrukcję dachu, odtworzono i zrekonstruowano kamienne rzeźby i balustrady. Odbudowano pawilon ogrodowy i pawilon myśliwski. W roku 2002 odbudowane zostały cztery przypałacowe oficyny. Według planów, już w 2003 roku w pałacu miało zostać otwarte centrum konferencyjno-hotelowe. Niestety, nagła śmierć nowego właściciela zachwiała tempem robót, które w 2005 r. stanęły zupełnie.
Niestety doszedłem do furtki 100m przed pałacem, była zamknięta z napisem teren prywatny itp.
Szczęśliwym trafem podjechał pan pilnujący posiadłości, po krótkiej rozmowie pozwolił mi na obejście z zewnątrz pałacu :) co też uczyniłem.
Naprawdę świetne miejsce, szkoda, że znowu niszczeje.
Wednesday, March 6, 2013
Landeskrone
Wczoraj korzystając z pogody wybraliśmy się na mały spacer na pobliską górę Landeskrone w Goerlitz.
U nas śniegu już prawie nie ma, ale tam nas trochę to zaskoczyło, jeszcze jego jest sporo
Droga pod górę była dość ciężka, my ubrani wiosennie w adidaski, a tu śliska śniegowa chlapa.
no i wreszcie szczyt
niestety punkt widokowy w tej wieży był zamknięty i nie dało się zrobić fantastycznych widoków
kawiarnia też była zamknięta, widać, że jeszcze sezonu nie ma, zima ma wrócić :)
U nas śniegu już prawie nie ma, ale tam nas trochę to zaskoczyło, jeszcze jego jest sporo
Droga pod górę była dość ciężka, my ubrani wiosennie w adidaski, a tu śliska śniegowa chlapa.
no i wreszcie szczyt
niestety punkt widokowy w tej wieży był zamknięty i nie dało się zrobić fantastycznych widoków
kawiarnia też była zamknięta, widać, że jeszcze sezonu nie ma, zima ma wrócić :)
Subscribe to:
Posts (Atom)


















































