Sunday, June 16, 2013
Wodospad Kamieńczyka
W piątek po obiadku postanowiliśmy gdzieś wyskoczyć,
wybór padł na Szklarską Porębę, dokładniej na wodospad Kamieńczyka.
Pierwsze co przed Szklarską przywitał nas Zakręt Śmierci.
Następnie podjechaliśmy na parking zostawić samochód - 8zł.
Do wodospadu ok 30 min. drogi, ale co ok 100 m budki z pamiątkami
oczywiście w Sulikowie nie ma takich piłeczek, to trzeba było dzieciaki zaopatrzyć :)
Po pół godzinie dotarliśmy do celu.
Wejściówka 5 zeta dorośli i 2,5 dzieci.
Bardzo duże wrażenie, związane ze strachem, na dzieciakach zrobiło zejście.
wybór padł na Szklarską Porębę, dokładniej na wodospad Kamieńczyka.
Pierwsze co przed Szklarską przywitał nas Zakręt Śmierci.
Następnie podjechaliśmy na parking zostawić samochód - 8zł.
Do wodospadu ok 30 min. drogi, ale co ok 100 m budki z pamiątkami
oczywiście w Sulikowie nie ma takich piłeczek, to trzeba było dzieciaki zaopatrzyć :)
Po pół godzinie dotarliśmy do celu.
Wejściówka 5 zeta dorośli i 2,5 dzieci.
Bardzo duże wrażenie, związane ze strachem, na dzieciakach zrobiło zejście.
Wednesday, May 29, 2013
Mieszaniec
Trochę mnie nie było, ale miałem wiele innych zadań.
Teraz miałem prawie tydzień wolny, a pogoda tak mi popsuła wypoczynek, że hej.
Nadmiar tego jeszcze hospitalizacja syna, ale już jest w domu i jest ok.
No to wypadało by coś wrzucić.
No i znowu sytuacja się powtarza, prognozy Jacka się zazwyczaj sprawdzają, przewidują mocne opady deszczu, a to oznacza u nas powódź. Oby się jednak nie sprawdziły.
a tu przyłapany na gorącym uczynku nasz "meteorolog" we własnej osobie, Jacek i jego blog KLIK, podkarmiający sumiki :)
Teraz miałem prawie tydzień wolny, a pogoda tak mi popsuła wypoczynek, że hej.
Nadmiar tego jeszcze hospitalizacja syna, ale już jest w domu i jest ok.
No to wypadało by coś wrzucić.
No i znowu sytuacja się powtarza, prognozy Jacka się zazwyczaj sprawdzają, przewidują mocne opady deszczu, a to oznacza u nas powódź. Oby się jednak nie sprawdziły.
a tu przyłapany na gorącym uczynku nasz "meteorolog" we własnej osobie, Jacek i jego blog KLIK, podkarmiający sumiki :)
Wednesday, May 15, 2013
Przedgórze Izerskie cz 2
Postanowiłem dzisiaj w tak ładną pogodę zrobić większe kółeczko rowerem,
oczywiście po naszej pięknej okolicy.
Trochę mnie poniosło, byłem świeżo po nockach i za bardzo nie miałem natchnienia.
Stało się jednak...
Z Sulikowa przez Radzimów
Bierną
Miedzianą
Jabłoniec, muszę przyznać, że to był najgorszy kawałek trasy.
Na początku niezła górka, potem ścieżką przez las, w pewnym momencie jechałem na czuja,
potem pieszo z rowerem chyba z 5 km po lesie i polem, ale jakoś udało mi się przeżyć.
W Jabłońcu przywitała mnie publiczność :)
a potem męka, poniżej jeszcze dobry kawałek drogi, ale dalej... ech
gdy wreszcie wyjechałem z lasu, przywitały mnie widoki
Następnie Grabieszyce i Zalipie
Platerówka i Włosień
i na koniec Mikułowa, wstąpiłem po drodze zrobić fotke niszczejącemu już pałacykowi, szkoda takich miejsc
oczywiście po naszej pięknej okolicy.
Trochę mnie poniosło, byłem świeżo po nockach i za bardzo nie miałem natchnienia.
Stało się jednak...
Z Sulikowa przez Radzimów
Bierną
Miedzianą
Jabłoniec, muszę przyznać, że to był najgorszy kawałek trasy.
Na początku niezła górka, potem ścieżką przez las, w pewnym momencie jechałem na czuja,
potem pieszo z rowerem chyba z 5 km po lesie i polem, ale jakoś udało mi się przeżyć.
W Jabłońcu przywitała mnie publiczność :)
a potem męka, poniżej jeszcze dobry kawałek drogi, ale dalej... ech
gdy wreszcie wyjechałem z lasu, przywitały mnie widoki
Następnie Grabieszyce i Zalipie
Platerówka i Włosień
i na koniec Mikułowa, wstąpiłem po drodze zrobić fotke niszczejącemu już pałacykowi, szkoda takich miejsc
Monday, May 13, 2013
Przedgórze Izerskie
Fajna pogoda, czyli trzeba było wykorzystać,
więc wskoczyłem na rowerek zrobić rundę po okolicy, czyli po przedgórzu Izerskim.
Wszystko teraz wygląda fantastycznie,
a sprawką tego jest kwitnący rzepak.
Dzisiaj fajnie było też widać w oddali góry Izerskie.
Dotarłem także na zalew Witka, ale swą świetność niestety ma już za sobą,
w latach PRLu przypada chyba najlepszy, niestety, okres tego zbiornika.
Na koniec spotkałem fana "ścinania trawy" z Sulikowa :)
więc wskoczyłem na rowerek zrobić rundę po okolicy, czyli po przedgórzu Izerskim.
Wszystko teraz wygląda fantastycznie,
a sprawką tego jest kwitnący rzepak.
Dzisiaj fajnie było też widać w oddali góry Izerskie.
Dotarłem także na zalew Witka, ale swą świetność niestety ma już za sobą,
w latach PRLu przypada chyba najlepszy, niestety, okres tego zbiornika.
Na koniec spotkałem fana "ścinania trawy" z Sulikowa :)
Sunday, April 28, 2013
Subscribe to:
Posts (Atom)















































