Wednesday, July 31, 2013

Z łąki

Wrzucam trochę kolorków z łąki do tej naszej codziennej szarości :)








Tuesday, July 23, 2013

Piękne lato

Pogoda naprawdę jak na lipiec superowa, można by rzec, że trochę za ciepło.
Ostatnie lata lipiec był przeważnie deszczowy, a tu o...
Parę gniotów z dzisiejszej sesji :)






Jak to bywa już są oznaki wczesnej jesieni.
Zboże dojrzewa


sezon na grzybki rozpoczęty


no ale cieszmy się jeszcze tym co mamy.
W piątek jk dobrze pójdzie, to jedziemy nad morze na parę dni, zadki pomoczyć w lodowatej wodzie ;)


Thursday, June 27, 2013

Leśne runo

Ostatni dzień "wolności" po zwolnieniu, wybraliśmy się do lasu,
zobaczyć, czy jest już coś do zbierania.
Dla miłośników zbieractwa leśnego, oświadczam,
że pokazały się poziomki, jagody i można znaleźć już grzybki :)




Jagód nazbieraliśmy cały litrowy słoik, będzie pierwsze w tym roku ciasto.
Było by więcej, ale synek zamiast wrzucać do kubeczka, skrycie go okradał :)


No i leśne robactwo


Thursday, June 20, 2013

Afrykańskie upały

Niedawno było tak zimno, że trzeba było w piecu jeszcze palić,
ale od paru dni pogoda przyniosła nam wręcz afrykańskie upały.
Trzeba było się ratować w pobliskim Berzdorfer See.


Pomimo takiej pogody, jadąc do lasu zobaczyć, czy są poziomki,
widok wręcz niemożliwy, tyle wody w lesie, że szok.


Wyskoczyłem na łąkę zrobić kilka zbliżeń, z łzami w oczach i cieknącym nosem (alergia na pyłki), parę się udało.





Sunday, June 16, 2013

Wodospad Kamieńczyka

W piątek po obiadku postanowiliśmy gdzieś wyskoczyć,
wybór padł na Szklarską Porębę, dokładniej na wodospad Kamieńczyka.
Pierwsze co przed Szklarską przywitał nas Zakręt Śmierci.



Następnie podjechaliśmy na parking zostawić samochód - 8zł.


Do wodospadu ok 30 min. drogi, ale co ok 100 m budki z pamiątkami


oczywiście w Sulikowie nie ma takich piłeczek, to trzeba było dzieciaki zaopatrzyć :)


Po pół godzinie dotarliśmy do celu.
Wejściówka 5 zeta dorośli i 2,5 dzieci.
Bardzo duże wrażenie, związane ze strachem, na dzieciakach zrobiło zejście.





Wednesday, May 29, 2013

Mieszaniec

Trochę mnie nie było, ale miałem wiele innych zadań.
Teraz miałem prawie tydzień wolny, a pogoda tak mi popsuła wypoczynek, że hej.
Nadmiar tego jeszcze hospitalizacja syna, ale już jest w domu i jest ok.
No to wypadało by coś wrzucić.








No i znowu sytuacja się powtarza, prognozy Jacka się zazwyczaj sprawdzają, przewidują mocne opady deszczu, a to oznacza u nas powódź. Oby się jednak nie sprawdziły.


 a tu przyłapany na gorącym uczynku nasz "meteorolog" we własnej osobie, Jacek i jego blog KLIK, podkarmiający sumiki :)


Wednesday, May 15, 2013

Przedgórze Izerskie cz 2

Postanowiłem dzisiaj w tak ładną pogodę zrobić większe kółeczko rowerem,
oczywiście po naszej pięknej okolicy.
Trochę mnie poniosło, byłem świeżo po nockach i za bardzo nie miałem natchnienia.
Stało się jednak...
Z Sulikowa przez Radzimów


Bierną


 Miedzianą


Jabłoniec, muszę przyznać, że to był najgorszy kawałek trasy.
Na początku niezła górka, potem ścieżką przez las, w pewnym momencie jechałem na czuja,
potem pieszo z rowerem chyba z 5 km po lesie i polem, ale jakoś udało mi się przeżyć.
W Jabłońcu przywitała mnie publiczność :)


a potem męka, poniżej jeszcze dobry kawałek drogi, ale dalej... ech


gdy wreszcie wyjechałem z lasu, przywitały mnie widoki


Następnie Grabieszyce i Zalipie


Platerówka i Włosień


i na koniec Mikułowa, wstąpiłem po drodze zrobić fotke niszczejącemu już pałacykowi, szkoda takich miejsc