Wednesday, July 23, 2014
Monday, July 14, 2014
Jeszcze raz boćki
Za tymi kadrami, może nie do końca takimi jakbym chciał,
łaziłem z dwa tygodnie na pobliską łąkę, gdzie raz już natknąłem się na boćki.
Pierwszym razem nie miałem z sobą tele,
teraz uzbrojony w teleociektyw, wreszcie udało mi się zrobić tym bardzo płochliwym ptakom fotki.
Będę długo to pamiętał, bo w pogoni za kadrami,
po kostki w wodzie po ostatnich deszczach, biegałem po łące,
ktoś z boku mógłby wiele sobie o mnie pomyśleć :)
Na tej samej przestrzeni zauważyłem bawiące się lisy,
ale te są jeszcze bardziej bojaźliwe.
Na koniec .............
... kurcze nie wiem co się stało z tą fotą poniżej, na dysku jest ok
łaziłem z dwa tygodnie na pobliską łąkę, gdzie raz już natknąłem się na boćki.
Pierwszym razem nie miałem z sobą tele,
teraz uzbrojony w teleociektyw, wreszcie udało mi się zrobić tym bardzo płochliwym ptakom fotki.
Będę długo to pamiętał, bo w pogoni za kadrami,
po kostki w wodzie po ostatnich deszczach, biegałem po łące,
ktoś z boku mógłby wiele sobie o mnie pomyśleć :)
Na tej samej przestrzeni zauważyłem bawiące się lisy,
ale te są jeszcze bardziej bojaźliwe.
Na koniec .............
... kurcze nie wiem co się stało z tą fotą poniżej, na dysku jest ok
Monday, June 30, 2014
Wednesday, June 4, 2014
Sezon letni otwarty
Wreszcie pogoda idzie ku dobremu,
wybraliśmy się na "otwarcie sezonu letniego" na pobliskie Berzdorfer See.
Zainspirowany "fuksiarskimi" :) fotkami padalca na sąsiada Jacka blogu,
dzięki sokolemu wzrokowi mej żony Oli, udało mi się także ustrzelić gada,
nie był to padalec, ale mały zaskroniec.
Nad jeziorkiem już letnia sielanka, ale jak zobaczyłem towarzystwo, które się kąpie,
to aż mnie ciarki obleciały.
Dzieciaki także nie wytrzymały i musiały zanurzyć chociaż nogi :)
Było też aktywnie na rolkach, fajne miejsce dla rolkarzy i rowerzystów
wybraliśmy się na "otwarcie sezonu letniego" na pobliskie Berzdorfer See.
Zainspirowany "fuksiarskimi" :) fotkami padalca na sąsiada Jacka blogu,
dzięki sokolemu wzrokowi mej żony Oli, udało mi się także ustrzelić gada,
nie był to padalec, ale mały zaskroniec.
Nad jeziorkiem już letnia sielanka, ale jak zobaczyłem towarzystwo, które się kąpie,
to aż mnie ciarki obleciały.
Dzieciaki także nie wytrzymały i musiały zanurzyć chociaż nogi :)
Było też aktywnie na rolkach, fajne miejsce dla rolkarzy i rowerzystów
Subscribe to:
Posts (Atom)

























































